Wybierając się na ślub Oli i Michała byliśmy wręcz przekonani że Ola wyglądać będzie prześlicznie. Pomyliliśmy się, wyglądała jak milion dolarów! Zjawiskową suknię ślubną dopełniły cudne dodatki w postaci szpilek Badgley Mischka oraz długiego welonu rodem z lat 30.
Michał zobaczył Olę w sukni ślubnej po raz pierwszy dopiero przed ołtarzem a spod kościoła już razem odjechali najprawdziwszą stylową Warszawą.
Oba zachwycające bukiety ślubne wykonały dziewczyny z mieleckiej Bukietomanii. Nadal jesteśmy pod wrażeniem bukietu Oli z pleneru ślubnego w którym były całe makówki! Stylizacja idelanie pasująca do romantycznej rustykalnej sesji wykonanej w Skansenie w Kolbuszowej. Zapraszamy!

Olę i Michała możecie również obejrzeć na ich klipie ślubnym naszego autorstwa.